Logo teatru
  • Repertuar
  • Bilety
  • Spektakle
  • O teatrze
  • Kontakt
Wczytywanie...
Logo teatru
Logo teatru
ul. Marszałkowska 138
00-004 Warszawa
Logo Warszawy
Sekretariat:

tel. 22 826 96 37

[email protected]

Kasa biletowa:

tel. 22 826 12 47

tel. 723 003 110

[email protected]

Aktualne godziny pracy kasy w zakładce kontakt

  • Repertuar wyjazdowy
  • Wynajem przestrzeni
  • Partnerzy
  • Dla mediów
  • Regulamin sprzedaży i rezerwacji biletów
  • Pracownicy TKIkona lupy
  • |
  • Polityka prywatności
  • |
  • Deklaracja dostępności
  • |
  • Mapa strony
  • |
  • BIP
  • Ikona instagrama
  • Ikona facebooka
  • Ikona youtube
Projekt i wykonanie: studio FNC

Fifty-Fifty

Stanisław Tym
  • PREMIERA — 13 sierpnia 1987

Komedia sa­tyryczna napisana specjalnie przez Stanisława Tyma dla Teatru Kwadrat 19 stycznia 1987 a wystawiona ponad dwa miesiące później - 28 marca.

Rzecz dzieje się w przededniu zmian: akt I - kwiecień 1979, akt II - 31 grudnia 1979.

"Miejscem akcji jest dom «po­wiatowego» prominenta, działa­cza, inteligenta z awansu, któ­ry nabywszy dyplom wyższej uczelni za 45 tys. zł oprawił go w ramki i zawiesił na ścianie.

Cała intryga osnuta jest wokół niepowołanego gościa, czyli zło­dzieja, który podczas nieobec­ności gospodarzy włamał się do ich mieszkania, a gdy ci nagle zjawili się u drzwi, schował się do szafy. Motyw z szafą nie no­wy, dość ograny, ale nie o to przecież szło Tymowi, by być odkrywczym. Zresztą, w tematy­ce epoki «żółtych firanek» nie­łatwo być dziś odkrywczym, al­bowiem widz niejedno wie i nie bez powodu określenie: «życie przerosło kabaret» przyjęło się, wchodząc do klasyki.

I gdy gospodarze nie podej­rzewając niczego, zupełnie swo­bodnie odkrywają swoje różne tajemnicze sprawy, szczególnie z życia zawodowego małżonka, jego kariery itd. złodziej ukry­ty w szafie wszystko pilnie re­jestruje w pamięci, by później wykorzystać. I wykorzystuje. Zaś widzowie zaczynają zadawać sobie pytanie: kto tu jest naprawdę złodziejem - czy ten, który siedzi w szafie, czy też właściciel mieszkania, który defrauduje, kupuje tytuły za pieniądze, prowadzi fałszywe licy­tacje samochodów i dolarowy zysk dzieli «fifty-fifty» po amerykańsku, czyli «po pałam» z «przyjacielem», takoż miej­scowym prominentem, ale mniej­szej rangi."
"Pół na pół"
Temida Stankiewicz-Podhorecka
Życie Warszawy Nr 122
27 maja 1987

"«Fifty-fifty» ma cechy komedii o zacięciu satyryczno-grotesko­wym. Absurdalne a przez to też życiowe sytuacje, humor zarówno słowny i sytuacyjny, zręczne wy­korzystanie schematów, zaskaku­jące rozwiązanie intrygi, to atu­ty tej komedii. Właściwie fabuła jest dość tuzinkowa: prowincjo­nalny dygnitarz obrosły w god­ności i możliwości, w istocie zwy­kły kanciarz, wydrowata z pre­tensjami małżonka i rozpieszczo­na córeczka i cała rywalizująca z nimi societa małomiasteczkowa to sytuacje doskonale znane i właściwie już dziennikarsko i komediowo wyeksploatowane."
"Do «Kwadratu»"
Józef Szczawiński
Słowo Powszechne Nr 157
13 sierpnia 1987

Najbliższe terminy


Galeria zdjęć

Galeria